FANDOM


Ten artykuł wymaga poszerzenia

Dlaczego się skurczyłeś?!

W tym artykule czegoś brakuje, jest zbyt krótki. Jeśli możesz – rozbuduj go! Podczas edycji trzymaj się zasad polityki
Luffychibi

Cytaty z Aktu Miasto Orange - ważniejsze wypowiedzi od Rozdziału 8 do Rozdziału 21.

Rozdział 8

Zobacz też: Rozdział 8

Roronoa Zoro: "Nie sądzisz, że to dziwne, że chcesz zostać Królem Piratów, a nie masz pojęcia o żeglarstwie?"
Monkey D. Luffy: "Wcale nie. Po prostu płynę tam, gdzie niesie mnie prąd."
Roronoa Zoro: "Wyruszyłem na morze, by odszukać pewnego człowieka, a teraz nie wiem jak wrócić do domu. Poluję na piratów, bo to jedyne, co potrafię. Z tego żyję i tyle. "
Monkey D. Luffy: "To znaczy, że się zgubiłeś? "
Roronoa Zoro: "Nie mów tak!!"
Roronoa Zoro: "W życiu nie spotkałem pirata, który nie umiałby żeglować. W ten sposób nigdy nie dotrzemy do Grand Line. Musisz jak najszybciej znaleźć nawigatora. "
Monkey D. Luffy: "I jeszcze kucharza... i grajka... "
Roronoa Zoro: "Ich możesz poszukać później!!"
Czy ja śnię? Ktoś odnalazł mnie na tym odludziu? Nie wiem kim jesteście, ale... proszę, czy mogłabym dostać trochę wody? I... kawałek chleba... umieram z głodu. Dobrze zapłacę, tylko mi pomóżcie. Nami do Braci Funan
Czarne, nisko zawieszone chmury nadciągają z południa. Gdy zetkną się z chłodnym frontem powstanie silny sztorm. Bardzo niebezpieczny dla małych łódek. Nami
To nasz kapitan. Buggy "Klaun". Nigdy o nim nie słyszałeś? On zjadł Diabelski Owoc. Straszny człowiek! Jeden z Braci Funan do Roronoy Zoro
Cholera! Mamy przesrane, jeśli nie odzyskamy mapy! Kapitan rozwali nas swoim działem! Pirat
Nie waż się dotykać mojego skarbu!! Monkey D. Luffy o swoim kapeluszu do jednego z Nadludzkich Domingos
Jestem złodziejką i okradam piratów. Mam na imię Nami. Chcesz się do mnie przyłączyć? Nami do Luffy'ego

Rozdział 9

Zobacz też: Rozdział 9

Jestem złodziejką, która okrada piratów! Przyłącz się do mnie, a razem zdobędziemy fortunę! Nami do Luffy'ego
O co chodzi z twoim kapeluszem? Wściekłeś się, gdy ten oprych go strącił. Czy jest bardzo cenny? Masz tam ukryte kosztowności? A może mapę skarbów? Nami do Luffy'ego
Pirat: "Powiedziałem, że klucz gdzieś zginął..."
Buggy: "Mówisz, że mam śmieszny kinol?!! Uważasz, że mój nos jest śmieszny?"
Pirat: "Ależ nie... gdyby pan zechciał posłuchać..."
Buggy: "Że co?!! Mój nos wygląda jak wielka klucha?!! Zginiesz widowiskową śmiercią!!"
Jestem wędrowną złodziejką. Nie wiem kto tu mieszka. Wszyscy mieszkańcy się pochowali, ze strachu przed Buggy'm i jego bandą. Nami do Luffy'ego
Buggy słynie ze swej obsesji na punkcie dział. Ponoć w pewnym mieście dzieci śmiały się z jego nosa. Zrównał to miasto z ziemią swoimi armatami. Ponadto, mówi się, że używa jakiejś dziwnej magii. Nami do Luffy'ego
Nami: "Moim celem jest zebranie 100 milionów beli. Wtedy będę mogła kupić sobie pewną wioskę."
Luffy: "Kupić wioskę? Na zwykłym piracie nie zdobędziesz 100 milionów beli."
Nami: "Mam plan. To mapa Grand Line, którą właśnie ukradłam. Najpierw świsnę Buggy'emu wszystkie jego bogactwa. A potem popłynę na Grand Line, a tam ukradnę skarby wszystkim tym sławnym piratom. Chcesz popłynąć ze mną? Przydałaby mi się twoja siła. I dostaniesz swój udział w łupach."
Luffy: "Znasz się może na nawigacji?"
Nami: "Żarty sobie stroisz? Jestem najlepszym nawigatorem świata! Kocham morze!"
Luffy: "Serio?! To świetnie! Bo my też zamierzaliśmy płynąć na Grand Line! Zostań naszym nawigatorem! Będziemy największymi piratami na świecie!"
Nami: "Nie ma mowy!! Więc jesteś piratem! Zapomnij o tym co mówiłam. Nie będzie żadnej współpracy."
Nami: "Rozumiem... używasz tej "mapy" do szukania skarbów."
Luffy: "Mówiłem już, to nie żadna mapa!"
Nami: "Nie kłam! Więc co to jest? Czemu ten stary kapelusz jest takim skarbem?"
Luffy: "To mój skarb, bo dostałem go dawno temu od starego przyjaciela. Przysiągłem na ten kapelusz, że pewnego dnia zbiorę załogę i zostanę piratem."
Pirat to, pirat tamto, co za podłe czasy. Ze wszystkich rzeczy na świecie, najbardziej nie cierpię piratów!!! Kocham tylko pieniądze i pomarańcze! Nami

Rozdział 10

Zobacz też: Rozdział 10

Odzyskaliśmy mapę Grand Line! Zdobyliśmy nowego członka załogi! Nasza wyprawa świetnie się zaczyna! Pijcie do woli, chłopcy! Bawcie się i nabierzcie ducha przed następną bitwą!! Buggy do swoich towarzyszy
Nadzwyczaj widowiskowe! Jeden strzał może rozwalić całe miasto! Dzięki temu oraz mocy Diabelskiego Owocu, będę rządził całym Grand Line! A teraz rozwal go, Nami! Okaż swą lojalność zabijając swojego byłego szefa! Udowodnij, że nie cofniesz się przed niczym, by wraz ze mną podbić świat! Chcę zobaczyć, jak go widowiskowo zabijasz!! Buggy
O nie... Jak to się mogło stać...? Jeśli go nie zastrzelę, piraci mnie zabiją... to pewne. Ale chociaż to pirat... jeśli to zrobię... będę taka sama jak on! Nami w myślach
Luffy: "Jeśli brak ci odwagi nie powinnaś przyłączać się do piratów!"
Nami: "Odwagi? Mówisz o łatwości zabijania? Czy to jest potrzebne, by zostać piratem?"
Luffy: "Nie. Musisz mieć dość odwagi, by ryzykować własne życie."
Zrobiłam to, bo nie chcę być piratem! Nawet udawanym! Nie chcę być wstrętnym piratem takim jak ten, który zabił drogą mi osobę! Nami do Luffy'ego
Przestań się wygłupiać, Luffy! Najpierw porywa cię wielki ptak, a teraz siedzisz w klatce! Zoro do Luffy'ego
Buggy: "Naprawdę jesteś Roronoa Zoro. Przyszedłeś po moją głowę?"
Zoro: "Twoja głowa mnie nie interesuje. Już nie jestem łowcą nagród."
Buggy: "Ale mnie interesuje zabicie ciebie. To mi przysporzy mnóstwo sławy."
Zoro: "Odpuść sobie. Zginiesz."

Rozdział 11

Zobacz też: Rozdział 11

Luffy: "Hej, Zoro! Wypuść mnie stąd!"
Zoro: "Nie da rady otworzyć tego bez klucza. Nie jestem w stanie przeciąć tych żelaznych krat!"
Czego tak rżycie? Lepiej dajcie klucz po dobroci. Nie chce mi się was prać. Zoro do piratów Buggy'ego
Jestem "Rozdzielnym Człowiekiem"! Choćbyś mnie pociął na kawałki, moje ciało znowu złączy się w całość! Buggy do Słomianych o swojej mocy
Monkey D. Luffy: "Ona będzie naszym nawigatorem."
Nami: "A ty znowu to samo!? Może zamiast tego byś pomyślał, jak wydostać się z tej klatki!"
Zawsze robię wszystko po swojemu! Nie przeszkadzaj!! Roronoa Zoro do Luffy'ego
Piraci: "Zniknęli, kapitanie! Zoro! I Nami! I klatka też!!"
Buggy: "Niemożliwe! Pięciu ludzi ledwie udźwignie tę klatkę!!"
Wpakowaliśmy się w nieciekawą sytuację... ale skoro już w tym tkwimy to rozegrajmy to do końca. Roronoa Zoro do Luffy'ego
Wiem już, że to nie są zwyczajni złodzieje!! A to oznacza wojnę!!! Buggy o Słomianych

Rozdział 12

Zobacz też: Rozdział 12

Słuchajcie, kamraci! Nasza wesoła kompania zdobyła sobie sławę siejąc postrach na tych morzach! Czy pozwolimy, by okpiło nas trzech nędznych złodziejaszków?! (...) Oduczymy ich zadzierania z prawdziwymi piratami!! Buggy do swojej załogi
Monkey D. Luffy: "To na pewno pies? Zoro, on się w ogóle nie rusza!"
Roronoa Zoro: "No to co? To jego sprawa. Lepiej pomyśl, jak się wydostać z klatki!"
Co wy tu robicie? Buggy łatwo was znajdzie jeśli będziecie leżeć na środku ulicy. Nami do Luffy'ego i Zoro
Jestem naczelnikiem tego miasta. Burmistrzem, jak kto woli. Boodle do Słomianych
Monkey D. Luffy: "Gdzie Zoro?"
Boodle: "Odpoczywa w moim domu, obok. Mówiłem mu, że w naszej kryjówce jest medyk, ale on stwierdził, że potrzebuje jedynie snu."
Pilnuje sklepu. Ja przychodzę go tylko nakarmić. Właściciel był moim starym przyjacielem. Jakieś dziesięć lat temu on i Chouchou otworzyli ten sklep. To dla nich miejsce pełne wspomnień. Ja również je kocham. Widzicie te rany? Odniósł je, gdy walczył z piratami broniąc sklepu. Boodle o Chouchou
Zmarł z powodu choroby. Trzy miesiące temu pojechał do szpitala. I od tego czasu... pies ciągle czeka na jego powrót. Tak wszyscy mówią... ale ja uważam, że jest inaczej. Chouchou to bardzo mądry pies. Myślę, że wie, iż jego pan nie żyje. Ten sklep... to jego największy skarb. To wspomnienie o jego ukochanym panu. Myślę, że właśnie dlatego wciąż go strzeże. Boodle
Wiele razy próbowałem go zabrać do kryjówki... ale on nie chce się stąd ruszyć. Gdybym zostawił go samego, zdechłby tu z głodu. Boodle o Chouchou
Znalazłem jednego... Jestem Mohji, poskramiacz dzikich zwierząt. Należę do załogi kapitana Buggy'ego. Mohohoho... twoi przyjaciele cię opuścili? Żal mi ciebie. Tak się zmęczyłeś, żeby uciec... Bardzo rozzłościliście kapitana Buggy'ego... obawiam się, że jesteś w poważnych opałach. Mohji do Luffy'ego
Monkey D. Luffy: "Skąd masz ten dziwny kaptur?"
Mohji: "Jak śmiesz! To moje włosy!"
Czyżby solidność tej klatki sprawiała, że czujesz się bezpiecznie? Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jaki potrafię być straszny. Mohji do Luffy'ego
Nie ma na świecie zwierza, którego nie mógłbym kontrolować. Na przykład ten pies. Daj łapę! Mohji do Luffy'ego i Chouchou
Śmierć na miejscu! Tak to bywa, gdy ktoś śmie mnie wyzwać. Dobra, Richie. Poszukajmy Zoro. Kiedy go zabijemy, będziemy sławni. Mohji do Richie'go
To było coś! Ale mną ciepnęło. Ale przynajmniej wydostałem się z tej klatki. Teraz ich wszystkich stłukę na kwaśne jabłko, a złodziejka Nami zostanie naszym nawigatorem. Monkey D. Luffy

Rozdział 13

Zobacz też: Rozdział 13

O co chodzi temu psu? Chce nam przeszkodzić w wejściu do sklepu? Heh, więc ten kundel... pilnuje tego sklepiku? Mohji o Chouchou
Zobacz, Chouchou, gotowe! Od tej chwili jesteśmy właścicielami tego sklepu! Hocker do Chouchou
Przypominasz trochę psa, burmistrzu, więc możesz jeść psią karmę! Hocker do Boodle'a
Ten cholerny pies mnie ugryzł. Kurde, ja krwawię. Tyle odwagi w małym ciele. Nie sądziłem, że ten pies będzie mi się stawiał! Mohji o Chouchou
Mohji: "Gomu Gomu no Mi?! Posiadasz moc Diabelskiego Owocu, tak jak kapitan Buggy?! D-dobra! Bierz wszystkie skarby, jakie chcesz! Ja bardzo grzecznie przepraszam!!!"
Monkey D. Luffy: "Nie musisz przepraszać. Twoje przeprosiny nie zwrócą Chouchou jego skarbu. Wróciłem po to... żeby wam wszystkim dokopać!"
Zabiję cię, zanim zbierzesz załogę i będziesz łupił takie miasteczka jak to!! Nami do Luffy'ego
To wszystko, co udało mi się uratować. Ten lew zeżarł resztę. Brawo! Dzielnie walczyłeś! Wiem, że tak było, chociaż tego nie widziałem. Ja też ci życzę powodzenia! Monkey D. Luffy do Chouchou
Co?! Mohji pokonany?! Przygotujcie pozostałe "specjalne kule Buggy'ego"!! Koniec żartów!! Rozwalę to miasto!! Zrównam je z ziemią!! Buggy

Rozdział 14

Zobacz też: Rozdział 14

Mohji: "Bardzo mi przykro... Kapitanie Buggy..."
Buggy: "Co?! Ten facet w słomkowym kapeluszu cię pobił?! Przecież miałeś zająć się Zoro!"
Mohji: "Tak.. Ja... niedo...ceniłem... go... Bo on... on jest... ...ym człow..."
Pewnie chciał powiedzieć, że tamten jest silnym człowiekiem. Cholera!! Więc uważa się za twardziela?! Ale się wkurzyłem!!! Przygotować się do zniszczenia miasta i to już!! Buggy o wypowiedzi Mohji'ego na temat Luffy'ego
Oszalałeś? Burmistrz nie jest głupi, nie pozwoli schwytać się piratom. Nikt nie zna miasta jak on. Problem w tym... że bardzo zależy mu na mieście. A zwłaszcza na nas! Mam tylko nadzieję, że nie zrobi jakiegoś głupstwa. Poro o Boodle'u
Ktoś dla ciebie ważny zginął z rąk piratów. Wiele w życiu przeszłaś, prawda? Ale mi tego nie opowiadaj. Monkey D. Luffy do Nami
Dłużej tego nie zniosę!! Tak nie może być!! Chouchou i ten chłopiec walczyli za nas, za nasze miasto!! A ja burmistrz, siedzę bezczynnie i patrzę jak piraci niszczą moje miasto!! Są chwile, kiedy człowiek musi podjąć walkę!! Boodle
Tak jak czterdzieści lat temu. Nie było tu nic. Zbudowaliśmy miasto od podstaw. Na początku była nas tylko garstka, ale stopniowo liczba mieszkańców wzrastała. Ciężko pracowaliśmy, a miasto rosło i prosperowało. Spójrzcie na nie teraz! Z małej wioski powstało duże miasto portowe!! To my je zbudowaliśmy!! To nasz wspólny skarb!! Boodle o Mieście Orange
Nie martw się. Polubiłem starszego pana. Nie pozwolę mu zginąć. Monkey D. Luffy o Boodle'u
Monkey D. Luffy: "Popłyniemy na Grand Line. Musimy jeszcze raz zdobyć mapę! Dołącz do mojej załogi! Zależy ci na mapie, prawda? I na skarbie."
Nami: "Nie zostanę piratem! Ale nazwijmy to "sojuszem", okej? Mamy wspólny cel."
Bardziej niż rana doskwiera mi plama na honorze. Roronoa Zoro

Rozdział 15

Zobacz też: Rozdział 15

Skarb to złoto, srebro, czy klejnoty! Skarb lśni i błyszczy i podkreśla godność właściciela!! Miasto jest skarbem!? Chyba sobie kpisz!!! Buggy do Boodle'a
W przyszłości będę rządził Grand Line!! Zdobędę największy skarb na świecie!! Wszystkie skarby będą moje!!! Buggy
Jeśli tak bardzo kochasz tę mieścinę, to na pewno chętnie wylecisz w powietrze razem z nią!! Buggy do Boodle'a
Nami: "Co ty wyprawiasz?! Dlaczego to zrobiłeś?!"
Monkey D. Luffy: "Bo mi przeszkadzał."
Roronoa Zoro: "Tak będzie lepiej... Jeśli pozwoli mu walczyć, staruszek na pewno zginie."
Nami: "Czym ty do licha, jesteś?!"
Roronoa Zoro: "Wrzodem na tyłku..." O Luffy'm

Rozdział 16

Zobacz też: Rozdział 16

Żądam wyjaśnień! Coś tu śmierdzi! Już od twojej walki z lwem. Ludzie nie są w stanie robić takich rzeczy. I jakim sposobem teraz nadąłeś się jak balon?! Nami do Luffy'ego
Mohji: "Hej, Cabaji! Co zrobiłeś Richie'mu?!"
Cabaji: "Ach, mówisz o tym kociaku? Nie chciałem pobrudzić ubrania, więc się nim zasłoniłem."
Roronoa Zoro: "Jeśli chcesz walczyć na miecze, ja będę twoim przeciwnikiem!"
Cabaji: "Roronoa Zoro, co za zaszczyt... posiekam cię na plasterki."
Co się dzieje? Aż przykro słuchać, jak taki duży facet wrzeszczy... Cabaji do Zoro
Będę największym szermierzem świata... czy taka przewaga ci wystarczy? Pokażę ci, jak wielka jest różnica między nami. Roronoa Zoro do Cabaji'ego

Rozdział 17

Zobacz też: Rozdział 17

Cabaji: "Rozumiem... to twoja silna wola jest źródłem twojej mocy. Ale nie martw się. Te rany będą wystarczającym usprawiedliwieniem twojej porażki."
Roronoa Zoro: "Wprost przeciwnie! Gdyby te drobne rany były powodem mojej porażki, to byłaby hańba!!"
Słuchaj. Za pubem, który wysadziłeś jest szopa. Tam złożyli swój skarb. Zaś Buggy ma przy sobie pewnie mapę Grand Line. Piraci są nadal nieprzytomni, więc zakradnę się tam... i świsnę skarb! Wygracie, czy przegracie... to nie moja sprawa. Ale jeśli odbierzesz Buggy'emu mapę... przyłączę się do ciebie! Nami do Luffy'ego
Roronoa Zoro: "Dosyć... męczy mnie to..."
Cabaji: "Zmęczony? Hahahaha, krew ci się kończy? Nie dziwię się, że masz już dosyć walki. Choć i tak nieźle walczyłeś z takimi ranami..."
Roronoa Zoro: "Mówię, że męczą mnie już twoje akrobatyczne sztuczki!!"
Cabaji: "Przegrałem ze złodziejem?! Cholera!"
Roronoa Zoro: "Nie jestem złodziejem. Jestem piratem!! Luffy... zdrzemnę się na chwilę."
Monkey D. Luffy: "Oddaj mi mapę Grand Line!"
Buggy: "Więc o to wam chodziło... Grand Line to nie plac zabaw dla piratów-amatorów. Co zrobisz, kiedy się tam dostaniesz do kroćset?!! Będziesz podziwiał widoki?!!"
Monkey D. Luffy: "Zostanę Królem Piratów."
Buggy: "Nie kpij sobie widowiskowy głupcze!!! Ty będziesz Królem Piratów?! To kim ja będę, bogiem?!! To ja zdobędę wszystkie skarby świata!! Więc nawet o tym nie marz!!"
Ten słomiany kapelusz przypomina mi człowieka, którego spotkałem lata temu. Tego przeklętego rudzielca!! Buggy do Luffy'ego o Shanksie

Rozdział 18

Zobacz też: Rozdział 18

Rudzielca?! Masz na myśli Shanksa?! Znasz go?! Monkey D. Luffy do Buggy'ego
Monkey D. Luffy: "Głupi jesteś, czy jak?!"
Buggy: ""GŁUPI"?! Jak śmiesz?! Nie jestem taki miły, by ci mówić co chcesz wiedzieć, dupku! Nawet jeśli miałbyś przez to umrzeć szczęśliwszy!"
Buggy: "Nawet guma nie odbije noża!"
Monkey D. Luffy: "Fakt, to niemożliwe."
Pirat 1: "Hej, widziałeś to?!"
Pirat 2: "Udawaj nieprzytomnego, durniu! Jak nas wplątają do tej walki... to czeka nas pewna śmierć!" Piraci Buggy'ego
Monkey D. Luffy: "Ty draniu!"
Buggy: "Co jest? Zadrapałem ci buźkę?"
Monkey D. Luffy: "Jak śmiałeś uszkodzić mój kapelusz?!! To jest mój skarb!!! Nie daruję nikomu, kto mi go zniszczy!!!"
Buggy: "Ten kapelusz jest taki cenny? Jak jest taki cenny, to go lepiej pilnuj!!"
Buggy: "Ten znoszony stary kapelusz to skarb?!"
Monkey D. Luffy: "Ten kapelusz to obietnica, którą złożyłem Shanksowi!!!"
Buggy: "Ten kapelusz należy do Shanksa? Nic dziwnego, że wydał mi się znajomy. Lata temu byliśmy razem na pirackim statku. W sumie byliśmy kamratami, gdy uczyliśmy się pirackiego fachu."
Monkey D. Luffy: "Shanks to wspaniały człowiek... jak mogliście być kompanami?! Nie porównuj się z nim!!!"

Rozdział 19

Zobacz też: Rozdział 19

Monkey D. Luffy: "Nie wciskaj mi kitu, że ty i Shanks byliście kompanami!!"
Buggy: "Nie wiem co cię łączy z Shanksem, ale będę mówił co mi się podoba!"
Młodzieniec: "Nie możesz iść sam! Ja pójdę z tobą!"
Poro: "Chłopcze, w mieście są piraci! Buggy Klaun i jego podła zgraja!"
Mieszkańcy miasta Orange: "Dlatego idziemy z tobą! Któż ma obronić naszego burmistrza jak nie my?! Nie zatrzymasz nas, już podjęliśmy decyzję!"
Jak długo żyję nikogo nienawidziłem tak mocno jak jego!! Od mi ukradł ogromny skarb!!! Nigdy mu tego nie wybaczę! Buggy o Shanksie
Dosyć tego! Znowu się bijecie tumany?! Kogo obchodzi czy zimniej jest na biegunie północnym, czy południowym?! Jeśli tak bardzo chcecie wiedzieć, to jedźcie tam i sami się przekonajcie! Macie spokojnie siedzieć matoły! Silvers Rayleigh do Buggy'ego i Shanksa
Shanks: "Jesteś szczęśliwy, Buggy?"
Buggy: "Jasne! Przypływające statki to pływające skrzynie skarbów!! A piraci kradną takie skarby!!"
Shanks: "Może masz rację."
Buggy: "Może?! Na pewno!! Jesteś naiwny jak reszta załogi! Gadacie bzdety i nie dbacie o skarby!! Nie macie pojęcia co znaczy bycie piratem!"
Shanks: "Jak tylko zdobędę własną łajbę, będę pływał po morzach i zwiedzał świat. Jako pirat oczywiście"
Buggy: "Jak zwykle gadasz głupoty! Jesteś dobry tylko w walce. Masz głupie pomysły, ale mógłbyś być w mojej załodze."
Shanks: "Miałbym pracować dla ciebie? A to dobre! Skoro myślę inaczej niż ty, to po prostu pójdę inną drogą. Takie jest pirackie życie!"
Buggy: "Więc jeśli się kiedyś spotkamy, będziemy próbować się nawzajem pozabijać?"
Shanks: "Taa... tacy właśnie są piraci."
Buggy: "Nie rozumiem cię."
Zdobyliśmy Diabelski Owoc. Podobno ten owoc reprezentuje sobą całe zło morza. Jeśli ktoś go zje zdobywa "diabelskie moce", ale morze go za to znienawidzi. Shanks o Diabelskich Owocach
Zrobiłem to widowiskowo!! Nie będę już dłużej czeladnikiem!! Lepiej zwiewać zanim się pokapują. Sprzedam owoc i wydobędę mój skarb i stworzę największą flotę piracką świata i zdobędę wszystkie skar... Buggy do siebie po zjedzeniu podrobionego Diabelskiego Owocu. Wypowiedź przerwana przez Shanksa.
Buggy: "Tak to było! Zjadłem owoc za sto milionów beli! Straciłem umiejętność pływania!! I przepadł mój podwodny skarb!!"
Monkey D. Luffy: "Wow... więc Shanks cię uratował?!"
Buggy: "Nie o tym mówię!!! Przez niego moje plany czekały dziesięć lat na realizację!! Ale teraz mi się uda!! Wszystkie skarby mórz i oceanów będą moje!! Dzięki mocy Bara Bara!! A każdy, kto tknie mojego skarbu... choćby nawet mała mucha... ZGINIE!!!"

Rozdział 20

Zobacz też: Rozdział 20

Nie myśl, że mnie wykiwasz, Nami!! Posiekam cię widowiskowo!! Nie dostaniesz ani grosika!! Buggy do Nami
Nami: "Zostawić skarb?! Nigdy!! Niby z jakiej racji mam porzucić mój skarb?!"
Buggy: "Twój skarb?"
Nami: "A żebyś wiedział!! Kradnę skarby piratom!! A to, co zabiorę jest moje!!"
Buggy: "Chyba sobie kpisz!! Mój skarb należy do mnie!! Myślisz, że jak go ukradniesz jest twój?!! Skąd ci to przyszło do głowy?!"
Nami: "Pirat poucza złodzieja? Czy to nie równie głupie? Nie upadnę tak nisko, żeby pirat wytykał mi moje występki."
Trafiony!! To było z pozdrowieniami od burmistrza miasta! Monkey D. Luffy do Buggy'ego, którego kopnął wtedy w twarz
Życzę miłego lotu! Gomu Gomu no... BAZOOKA!!! Monkey D. Luffy do Buggy'ego

Rozdział 21

Zobacz też: Rozdział 21

Monkey D. Luffy: "Więc od teraz jesteś w naszej załodze.."
Nami: "Mówiłam, że jedynie łączymy siły, ale zgoda! Zdobędę dzięki temu bogactwa!"
Buggy był wybredny w wyborze łupu, więc to towar pierwsza klasa. To musi być warte jakieś dziesięć milionów beli. Nami o worku skarbów
Nami: "Ten kapelusz naprawdę jest dla ciebie taki cenny?"
Monkey D. Luffy: "Dobra jest, dalej mogę go nosić! Pokonałem Buggy'ego, więc już się nie złoszczę."
Roronoa Zoro: "Czuję, że nie bardzo mogę chodzić."
Nami: "Oczywiście, że nie. Gdybyś mógł, to by znaczyło, że nie jesteście ludźmi."
Monkey D. Luffy: "Czemu mnie to dotyczy?"
Nami: "Bo ty jesteś najdziwniejszy z nas wszystkich!!"
Monkey D. Luffy: "Oj, przepraszam. To ja walnąłem starszego pana."
Nami: "Hej! Po co to mówiłeś?!"
Monkey D. Luffy: "Tak było, sama widziałaś."
Nami: "Widziałam, miałeś powód, ale..."
Podoba mi się to miasto! Wszyscy są wściekli z powodu tego staruszka! Byliby wściekli bez względu na moje wyjaśnienia. Monkey D. Luffy do Nami o Orange
CISZA!!! Tylko ja mam prawo na nich złorzeczyć!! Nikomu innemu nie wolno złego słowa o nich powiedzieć!!! Boodle do mieszkańców Miasta Orange o Piratach Słomianego Kapelusza
Nami: "Co?! Zostawiłeś skarb w mieście?!! Zostawiłeś połowę mojego skarbu?! To było pięć milionów beli!!!"
Monkey D. Luffy: "No tak, ale oni będą potrzebować pieniędzy na odbudowę miasta, prawda?"
Nami: "TO BYŁ MÓJ SKARB!!!"
Monkey D. Luffy: "Przestań! Nie umiem pływać!! Jak chcesz to sama po niego wróć!!"

Nawigacja

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.