FANDOM


Lucky Roo i Ben Beckman kontra górscy rozbójnicy to walka między pierwszym oficerem załogi Rudowłosego, Benem Beckmanem i członkiem tej samej załogi Lucky Roo, a górskimi bandytami z wyspy Dawn.

Prolog

Gdy piraci Rudowłosego odpłynęli z wioski Fuusha, Higuma i jego banda przybyli do baru Makino, gdzie był Luffy. Ten pamiętał, jak bandyci obrazili Shanksa. Bandyci Higumy zaczęli bić i kopać chłopca. Ostatecznie herszt postanowił zabić Luffy'ego. Wtedy przybyła zaciekawiona sytuacją załoga Rudowłosego. Higuma zagroził Shanksowi, a jeden z bandytów podszedł do kapitana i wycelował lufą w jego skroń.

Walka

Lucky Roo uratował swojego kapitana i zastrzelił bandytę swoim pistoletem w głowę. Banda Higumy nie mogła uwierzyć w to, że piraci zabili ich współtowarzysza. Beckman odpowiedział, że nie są świętymi. Shanks przypomniał, że jego załoga to piraci. Wtedy też powiedział swoje pamiętne słowa o tym, że nie można krzywdzić jego przyjaciół. Wszyscy bandyci ruszyli do ataku na piratów. Ben Beckman powiedział Shanksowi, że sam sobie z nimi poradzi. Pierwszego pokonał jednym ciosem lewej pięści. Resztę pokonał swoją strzelbą, którą trzymał w prawej ręce.

Następstwa

Higuma został sam. Beckman przypomniał jemu jego własne słowa. Dodał, że jeśli bandyci chcą się mierzyć z załogą Rudowłosego, to ci muszą sprawić sobie okręt wojenny. Higuma zrzucał winę na Luffy'ego. Shanks dodał, że za Higumę jest nagroda. Herszt użył zasłony dymnej i porwał chłopca. Shanks zaczął panikować, ale Lucky Roo go opanował i polecił szukać Luffy'ego. Higuma zaś zabrał Luffy'ego na morze i wrzucił do wody. Obu zaatakował Król Mórz. Pojawił się Shanks i pokonał potwora.

Nawigacja

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.