FANDOM


Monkey D. Luffy i Franky kontra Rob Lucci – walka pomiędzy kapitanem załogi Słomkowego Kapelusza, Monkey D. Luffym, a agentem CP9 Robem Luccim z udziałem łowcy głów Franky'ego.

Prolog

Luffy był wyczerpany po walce z Blueno. Nie zważając jednak na to, Słomkowy Kapelusz stanął na przeciwko miejsca, gdzie znajduje się w tej chwili jego przyjaciółka i wykrzyczał jej, że idzie po nią. Po chwili, stojący na dachu budynku sądu, Luffy nie mógł już wytrzymać z głodu, więc zjadł mięso, które do tej pory znajdowało się w jego kieszeniach. Najedzony Monkey ponownie zaczął wołać w kierunku Nico Robin, aż do momentu, gdy dzięki podstępowi Franky'ego pojawiła się ona na balkonie. Chłopak chciał się już wystrzelić w jej kierunku, tak aby móc ją stamtąd zabrać. Rozzłoszczona, a zarazem zrozpaczona dziewczyna powiedziała mu iż nigdy do nich nie wróci oraz powinni wszyscy stąd odejść, a ona po prostu chce umrzeć. Chwilę po tych słowach, na balkonie, stanęli obok dziewczyny wszyscy pozostali członkowie CP9. Słomkowy Kapelusz słysząc te słowa, zapytał tylko o czym ona gada i zaczął dłubać w nosie, czym zaskoczył wszystkich. Dodał, że jeżeli chce faktycznie umrzeć, to niech to zrobi później. Po krótkiej chwili obok swojego kapitana, pojawili się wszyscy Słomkowi wliczając w to przebranego za Snajperkinga - Usoppa. W ostatnich słowach skierowanych do Robin, Monkey powiedział jej, aby zostawiła wszystko im. Prawdziwy Lider CP9 Spandam chciał użyć Buster Call, ale plany te przerwała mu przemowa Robin, dla której przeciwnikiem jest cały ten świat, a to czego się najbardziej obawia to moment, kiedy oni zostawią ją samą. Spandam pokazał im palcem na flagę, która jest symbolem 170 zjednoczonych krajów ze wszystkich czterech mórz i samego Grand Line. Zapytał czy zdają sobie sprawę jakiej organizacji rzucają wyzwanie. Odpowiedź Luffy'ego była prosta, kazał Snajperking spalić flagę Globalnego Rządu, co też jego załogant zrobił. Wszyscy dookoła byli zszokowani tym, co zrobili piraci, bo jest to wypowiedzenie przez nich wojny Globalnemu Rządowi. Słomkowy będąc niebywale rozwścieczony krzyknął do swojej przyjaciółki, że będzie zaszczycony mogąc żyć u jej boku, ale musi ona powiedzieć, że chce żyć. Te słowa spowodowały, że Robin była całkowicie zdezorientowana bowiem do tej pory powtarzano, że nie ma ona prawa do życia. Ostatecznie ze łzami w oczach odpowiedziała swoim przyjaciołom, że chce żyć i żeby zabrali ją na ocean. Przez sojuszników Słomkowych został opuszczony most, który do tej pory oddzielał obie strony. Teraz nie ma już dla nich żadnych przeszkód i mogą w końcu zaatakować. W tej sytuacji Spandam postanowił zabrać czym prędzej Robin do Bramy Sprawiedliwości. Po tym, gdy Franky spalił na oczach lidera CP9 plany legendarnej broni Pluton, ten drugi zrzucił go w odwecie z balkonu. Od Kokoro Słomkowi dowiedzieli się, że za chwilę wyskoczy dokładnie w środek przepaści. Luffy postanowił jej zaufać, dlatego złapał rękoma wszystkich członków swojej Załogi i również skoczył z nimi w dół. Ostatecznie spadli oni na Rocket Mana i na nim wraz z Frankym uderzyli z impetem w budynek, w którym znajdowało się CP9. Na szczęście nikomu nie stało się nic wielkiego. Monkey powiedział Załodze, że muszą się pośpieszyć i odbić Robin. Nie zdążyli nawet zbliżyć się do schodów, kiedy to na ich drodze pojawił się jeden z członków CP9 Fukurou. Powiedział on im iż nie mają szans odbić swojej Załogantki bo są z nią ich szef oraz Lucci. Uwolnienie dziewczyny będzie dla nich niemożliwe do czasu gdy pokonają ich wszystkich. Pokazał im klucz do kajdanek z Kamienia Morskiej Strażnicy, którymi skuta jest Robin. Z tego powodu nawet jeżeli odbiją ją, to nigdy nie pozbędą się tych kajdanek, z powodu materiału z jakiego są wykonane. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że taki sam klucz, tyle że z różnymi numerami ma pięciu członków tej organizacji, którzy znajdują się w tej chwili w wieży, a tylko jeden z kluczy otworzy kajdanki dziewczyny. Gdy Fukurou uciekł, Słomkowi postanowili ustalić jakiś plan, czym przeszkodzili Luffy'emu, który już chciał ruszyć w pościg. Sanji stwierdził jednak, że skoro z Robin jest najlepszy z przeciwników - Lucci, to powinni puścić przodem Luffy'ego bo to właśnie on może pokonać Roba. Z Luffym spotkają się w momencie gdy zdobędą już wszystkie klucze. W tej chwili najważniejszy jest czas bo jeśli Robin przejdzie przez Bramę Sprawiedliwości to koniec. Po tej rozmowie wszyscy ruszyli naprzód. Monkey ruszył czym prędzej, przodem próbując odszukać swoją załogantkę. Po długiej wędrówce doszedł on jednak jedynie do miejsca gdzie CP9 znajdowało się wcześniej. Po chwili zastanowienia doszedł do wniosku, że wie przecież dokąd oni się kierują, więc musi po prostu biec do Bramy Sprawiedliwości. Tak też Monkey zrobił, ale musiał się zatrzymać gdyż przed nim znajdowały się wielkie wody, na których panowały wiry. Chłopak zastanawiał się czy jest szansa na to, aby przepłynąć to łódką. Jako, że nie ma czasu, musi spróbować. Był to jednak głupi pomysł, gdyż od razu po wypłynięciu wpadł do wody. Na jego szczęście pojawiła się tam Chimney, która po uratowaniu chłopaka, powiedziała mu, że odkryła podziemne przejście pod oceanem. Na ich drodze stanęły jednak niezwykle mocne stalowe drzwi. Monkey zdawał sobie sprawę, że nie mają zbyt dużo czasu dlatego wsadził do buzi kciuk i zniszczył drzwi używając Gear Third. Po tej technice, strasznie się jednak skurczył. Nie trwało to długo bo już po chwili chłopak wrócił do normy. W końcu goniący przyjaciółkę Monkey, trafił do pomieszczenia gdzie czekał już na niego, ten który pokonał go na Water 7 czyli Rob Lucci. Nie zdążyli nawet rozpocząć bitwy, kiedy to usłyszeli rozmowę Robin i Spandama, z której obaj wojownicy dowiedzieli się iż ten drugi wywołał Buster Call. Wywołało to ogromną panikę na całej wyspie. Słomkowy zapytał członka CP9, skąd dobiegał głos Robin, na co otrzymał odpowiedź, że z za drzwi, które znajdują się za nim. Od razu dodał, że oczywiście nie może go przepuścić.

Walka

Po tych słowach rozpoczęła się między nimi prawdziwa walka na niesamowitym poziomie. Była ona z początku niezwykle wyrównana i nikt nie mógł sobie wyrobić w niej przewagi. Po chwili, co raz lepiej w tym pojedynku wyglądał Lucci, ale Luffy'emu cały czas chodziło tylko o to, aby dotrzeć do drzwi. Nie udawało mu się to jednak do końca bo gdy tylko był już tuż przy nich, Rob go zatrzymywał. Monkey próbował powalić przeciwnika swoimi atakami, ale żaden z nich nie dosięgał celu. Znakomite uniki połączone z zabójczą ofensywą powodowały iż to po stronie członka CP9 była inicjatywa w tej części pojedynku. Tak wyglądała ta bitwa aż do czasu, kiedy pojawił się tam Franky, próbujący dostać się do Robin, mając 2 klucze, którymi być może otworzy jej kajdanki. Monkey nadal nie do końca uważał go za swojego sojusznika, ale ostatecznie kazał mu po prostu iść i pomóc swojej załogantce. Aby jednak mogło tak się stać, muszą najpierw znaleźć sposób, aby ominąć Roba. Luffy starał się zająć jakoś przeciwnika, ale ten cały czas sobie z nim radził, a następnie zatrzymywał cyborga. Słomkowy użył jednak Gear Second i za pomocą Gum-Gumowego Odrzutowego Pistoletu udało mu się w końcu trafić oponenta. Chłopak kazał Franky'emu iść w końcu bo Robin czeka. W tym momencie Lucci dzięki mocy swojego Diabelskiego Owocu zamienił się w leoparda. Obaj w tych formach rozpoczęli fenomenalną walkę, z której lepiej wyszedł Monkey. Dzięki temu Cyborg mógł w końcu ruszyć w pogoni za załogantką Słomkowych. Walka między Robem a Luffym trwała przez pewien czas na tym poziomie. Tymczasem członek CP9 powiedział Słomkowego, że w końcu odkrył na jakiej zasadzie działa jego Gear Second. Otóż używa on po prostu nóg jako pompy przyśpieszającej krążenie, dzięki czemu wchodzi na wyższe obroty. Lucci powiedział mu jeszcze, że poczuł już iż statki z kwatery głównej oddają strzały ostrzegawcze, a już za kilka minut rozpocznie się ostrzał w wyniku którego jego Załoga zginie. W takim wypadku wszyscy będą próbowali uciec podziemnym tunelem, ale przejście zaleje woda. Również i do pokoju, w którym obecnie znajdują się obaj wojownicy, zaczęło się dostawać mnóstwo wody. Z tego powodu przenieśli się oni po prostu na wyższe piętro. Na wszelkie ostrzeżenia Roba, Monkey odpowiedział jedynie, że nie musi się martwić o swoją Załogę bo oni jak zawsze dadzą sobie radę. Jedyne co musi zrobić to pokonać go. Obaj ruszyli do dalszej walki, z której nie po raz pierwszy, lepiej wyszedł członek CP9. Najpierw powalił on bardzo zmęczonego rywala na ziemie, ale po chwili samemu nadział się na kontrę. Po tym zdarzeniu, Słomkowy powiedział iż pokarze mu teraz pewną technikę. Chłopak tak jak wcześniej użył Gear Third. Luffy wymierzył zdezorientowanemu i nie wiedzącemu czego się spodziewać Gum-Gumowy Olbrzymi Pistolet, którym wyrzucił Lucciego z budynku. Na skutek tego ataku członek CP9 odleciał aż na jeden ze statków marynarki. Monkey postanowił pójść za ciosem dlatego również i on, będąc olbrzymem opuścił pomieszczenie i wykonał Gum-Gumową Rakietę, czym wystrzelił się na zewnątrz. Następnie olbrzymimi atakami, próbował on trafić Roba, ale udawało mu się jedynie niszczyć okręty marynarki. Jego problemy z poruszaniem w tej postaci wykorzystał członek CP9, który w postaci prawdziwego leoparda doskoczył do Słomkowego i ugryzł go w rękę. Kolejnymi uderzeniami powalił on przeciwnika na ziemie, który tak jak wcześniej w wyniku użycia Gear Third - zmalał. Jest to bowiem skutek uboczny tej techniki. Chłopak próbował się ukryć przed wrogiem aż do czasu, kiedy urośnie. Robowi udało się jednak go dosyć szybko znaleźć. W postaci leoparda przyparł on Luffy'ego do ściany i wydawało się, że koniec Słomkowego jest blisko, ale u członka CP9 odezwał się wcześniejszy uraz. Od razu po tym Słomkowy wrócił do normalności. Z powrotem wszedł on w Gear Second mimo ryzyka jakie wiąże się z tą techniką. W tym momencie pomiędzy tą dwójką, rozpoczęła się ostateczna walka. Tak jak poprzednie ich starcia tak również i te od początku było bardzo zacięte. Po krótkiej wymianie ciosów Słomkowemu udało się trafić przeciwnika za pomocą Gum-Gumowego Odrzutowego Pistoletu. Temu jednak udało się wytrzymać ten straszliwy cios i po chwili samemu wyprowadził najsilniejszą technikę, Strzał Sześciu Króli. Po otrzymaniu uderzenia o tak wielkiej mocy, Słomkowy upadł na ziemie, będąc już na skraju wyczerpania. Cios, który otrzymał, porównał do Impact Diala ze Skypiei, ale z dużo większą mocą.Po paru sekundach wstał i znowu rozpoczęła się pomiędzy oboma wojownikami wyrównana walka. Ich budynek, a raczej jego ściany, zaczęły być jednak ostrzeliwane przez okręty marynarki. W wyniku znacznego zniszczenia, pomieszczenia, w którym się znajdują, Luffy mógł zobaczyć stojących na moście w oddali jego przyjaciół całych i zdrowych, którym udało się uratować Robin. Ich doping podziałał na Luffy'ego mobilizująco. Po zobaczeniu Słomkowych, Lucci zapowiedział ich kapitanowi, że jego Załoga i tak długo nie pożyje. Dodatkowo ciało Luffy'ego co raz gorzej radziło sobie ze znoszeniem Gear Second. Kiedy obaj wojownicy ruszyli do kolejnego ataku, Słomkowy ponownie nadział się na Strzał Sześciu Króli tyle, że tym razem przyniosło mu to dużo większe obrażenia. Chłopak padł wykończony na ziemie, co zobaczyli jego przyjaciele. Najbardziej żywiołowo zareagował Usopp, który bez maski Snajperkinga krzyczał, aby ten wstał. Monkey był zdziwiony, co robi tu jego były załogant. Będący w stanie ogromnej złości strzelec powiedział do członka CP9, że to on będzie z nim walczył. Leżący na ziemi Słomkowy krzyczał mu, aby tego nie robił bo przeciwnik go zabije. Usopp odpowiedział mu, że skoro nie ma walczyć to niech wstanie o wygra z oponentem, a wtedy będą mogli wszyscy wrócić w komplecie. Po chwili, będącemu w opłakanym stanie Luffy'emu udało się wstać i ponownie uruchomić Gear Second. Pomiędzy oboma wojownikami rozpoczęła się ostatnia bitwa tej wielkiej batalii. W niej Słomkowy niestety już po raz trzeci nadział się na Strzał Sześciu Króli, ale tym razem nie padł. Wyprowadził za to decydujący Gum-Gumowy Odrzutowy Gatling, po którym pokonany Lucci odleciał na dobrych kilka metrów do tyłu.

Następstwa

Mimo zwycięstwa, wykończony chłopak padł na ziemie, nie mogąc się zupełnie ruszyć. Krzyknął za to w stronę Robin, że wracają do domu. Sytuacja okazała się nie być jednak taka łatwa, gdyż Monkey był kompletnie sparaliżowany i nie pomagały w tym nawet okrzyki członków jego Załogi, wliczając w to, próbującego go zmotywować Usoppa. Sytuacja jeszcze się pogorszyła gdy zestrzelony został ich statek ratunkowy, który był dla nich ostatnią nadzieją. Dodatkowo działa były już wycelowane w stronę Słomkowego Kapelusza. Wtedy jednak Usopp usłyszał pewien głos i gdy tylko spojrzał w dół, kazał wszystkim skakać do oceanu. Luffy'ego za pomocą mocy swojego szatańskiego owocu, do oceanu wrzuciła Robin. Również pozostali członkowie po zobaczeniu tego co znajduje się na dole skoczyli za nimi. To co na nich czekało na dole, to ich przyjaciel Going Merry. Słomkowi szybko odpłynęli w kierunku Bramy Sprawiedliwości, która dzięki wcześniejszym działaniom Sanjiego zamknęła się. Ostatecznie dzięki wspólnym działaniom, Załodze udało się uciec z Enies Lobby, odnosząc tym samym wielkie zwycięstwo. Po pewnym czasie pojawił się na przeciwko nich statek Galley-La z Icebergiem na pokładzie. Był to idealny moment, ponieważ zniszczony Going Merry zaczął się rozpadać. Iceburg powiedział im, że jeszcze nigdy nie widział tak wspaniałego statku, ale muszą po prostu dać jej odejść. Wszyscy na czele z Luffym podjęli decyzję, którą podjąć musieli. Podpalili oni statek, na którym tak wiele przeżyli, dając jej tym samym odejść. Na końcu wszyscy, płacząc pożegnali się z nią, patrząc jak ich ukochany statek się pali i mówi im, że była z nimi szczęśliwa.

Tymczasem Lucci wraz z Kalifą i Fukurou zostali wyniesieni z Enies Lobby przez Blueno, który, używając mocy swojego Diabelskiego Owocu, może tworzyć w powietrzu drzwi. Z powodu dotkliwych i niemal śmiertelnych obrażeń po walce z Luffym, Rob pozostawał nieprzytomny. Agenci CP9 nie mogli zwrócić się o pomoc do Globalnego Rządu, ponieważ Spandam wysłał za nimi pościg w celu schwytania i oskarżenia ich o niepowodzenie misji. W drodze do miasteczka Saint Poplar, gdy cała grupa podróżowała wzdłuż torów morskiego pociągu, Lucci spoczywał w ramionach Kumadoriego. Na miejscu wszyscy agenci próbowali zarobić na jego operację, zostając ulicznymi artystami, Kalifa zaś dzięki swoim zdolnościom została czyścicielem ulic. Po zebraniu dostatecznej ilości pieniędzy, Lucci w końcu uzyskał opiekę lekarską i odzyskał przytomność. Interesującym faktem jest, że pomimo opinii Roba jako zimnokrwistego mordercy pozostali członkowie CP9 (nie licząc Spandama) wydawali się szczerze troszczyć o jego dobrobyt. Dowodem tego były ich starania, by przywrócić go do zdrowia, a także ich radość, gdy został on wypisany ze szpitala. Gdy Lucci opuścił placówkę medyczną po raz pierwszy w życiu okazał wdzięczność, ściskając rękę lekarza.

Nawigacja

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.